Kochani Fani :))

OGŁOSZENIA :D

Prosze czytac,klikac, i komentowac :)) :DDD PS: jesli chodzi o spamy to mi nie przeszkadzaja ... ;))) A jesli beda to blogi ciekawe i godne uwagi to dodam je do moich zajefajnych blogaskòw ;DDD

NIE LUBICIE - NIE KOMENTUJCIE - proste u.u

mòwie juz ze mieszkam we Wloszech i nie jestem niewiadomo jak poprawna z polskiego wiec za bledy przepraszam.

Pytania zadajcie w komentarzach a ja będe wam próbowała wytłumaczyć w postach w których skomentowaliście:)

Kiedy pojawiają się nowi aktorzy, dodaje ich i w rozdziale i na stronie czyli w "bohaterowie" (znajdziecie na stronach) :D

DOBREJ ZABAWYY!!

czwartek, 9 maja 2013

ROZDZIAŁ 72 CZ 4 „IF ONLY YOU ...”



Witaaam moi słodziacyy :D tak wiem ostatnio dodaje rzdz prawie co tydzień a nie co 4-5 dni xd no aleee czasu brakuje xd poza tym widziałam że ostatnio mam mniej komci :( wiem: maj-matury-nadrabianie xD tez tak mam xd znaczy nadrabianie xD 
~~ byłam dzisiaj w galerii i moją uwage przykuła pewna bluzka ... :

nie wiem czy widac napis ale jest tam "Luxurious" i wiecie chyba z czym mi się to kojarzy xd Luxuria :D 
~~dobra teraz czaaas na słodziachny rzdz :D i chyba wszyscy na to czekali xd czy fajnie to napisałam? odp w komciach ;D :*

Violette watching you …
Nieważne że dopiero co skończył się proces … nieważne że dopiero byłam o krok od więzienia … nieważne że przejechałam na czerwonym świetle … ważne było znaleźć Logana który umyślał sobie że pojedzie w jedno miejsce a ja pojade za nim. Po co? Hmmm … w sumie nie byłoby zbytnio romantyczne jakby zaczął mi się tłumaczyć w sądzie. Poza tym od razu wiedziałam gdzie pojechał. Ominełam szybko skrzyżowanie po czym zobaczyłam morze. Uśmiechnełam się lekko po czym zaczełam się rozglądać. Po kilku minutach zobaczyłam że jakieś auto stoi zaparkowane przy plaży- Peugeout ...- szepnełam do siebie po czym westchnełam. Powoli zaparkowałam za nim i popatrzyłam w prawo. Mój zmysł mnie nie mylił … na skałach przy morzu stała postać która wpatrywała się w rozbijające się o brzeg fale. Serducho zaczeło mi walić jak opętane ale … muszę to wszystko wyjaśnić. Bez chwili zastanowienia wyszłam z auta i delikatnie zamknełam drzwi by przypadkiem mnie nie usłyszał. Gdy zobaczyłam że jednak jest głuchszy niż myślałam, postanowiłam go jeszcze porządnie wystraszyć … tak wiem nie umiem po prostu normalnie podejść do czlowieka xD powoli weszłam na skały i zaczełam się do niego skradać … jednak ten u góry pewnie widział co chce mu zrobić więc zesłał na mnie dodatkową porcje pecha. W mig noga ześlizgnęła mi się ze skały po czym zaklinowałam się między dwoma skałami wydając przy tym cichy pisk. No cóż nie aż taki cichy skoro Logan odwrócił się po tym jak go usłyszał.
-na serio normalnie ludzi nie umiesz zawołać?- uśmiechnął się patrząc na mnie z rękami w kieszeniach.
-no pomóż mi a nie stoisz jak ciele- zaśmiałam się a on podniósł brew- no jeju … chciałam cię wystraszyć ale nie dane mi to było- westchnełam kiedy powoli wygramoliłam się sama- dzięki za pomoc- podeszłam do niego.
-a nie ma za co- stanął przede mną.
-nie nie to było za to że mi „pomogłeś” wygramolić się ze skały- wziełam w cudzysłów słowo „wygramolić”- ale i też bardzo dziękuje za to że udało ci się ze mną wytrzymać no i … uwolnić mnie ...- spuściłam głowe po czym zaczełam coś stopą rysować po skale.
-akurat podziękowania idą do Pati- odparł.
-ale ...- podniosłam głowe- gdyby nie ty to … chociaż ona jest medium- zaczełam myśleć na głos gdy on przytakiwał- ej ej to nie znaczy że nie mam ci za co dziękować- wskazałam na niego- poza tym … masz mi coś do powiedzenia?- spytałam chowając ręce do tyłu i lekko się kiwając. Wiem że tym pytaniem trafiłam w samo sedno. Chłopak troche się zlęk jednak próbował szybko ogarnąć myśli i jakoś je złożyć w jedną całość- słuchaj spokojnie, mi możesz wszystko powiedziec- uspokajałam go.
-eeh chyba to co najważniejsze już ci powiedziałem- odparł patrząc mi w oczy.
-... to że mnie kochasz?- spytałam podnosząc brew. Tak stawiłam go w troche niezręcznej sytuacji.
-no ...to ...- kiwnął głową- po prostu … boje się że … to się nie uda … wiem że dogadujemy się dobrze i … no i Noah .. .ale ...- zaczął mu się plątać język- nie wiem czy chcesz ...- dodał spuszczając głową.
-gdybym nie chciała nie odwzajemniałabym pocałunków tylko podarowałabym ci plaskacza- zaśmiałam się a on podniósł głowe.
- … czyli?- spytał z nadzieją w oczach.
-słuchaj … jest tak że ...- zaczełam opierając się plecami o jedną z większych skał- w głowie mam mętlik, w żołądku mam mętlik … a nie po prostu jestem głodna xD i w ogóle po tym wszystkim moje uczucia są mieszane … nie wiem jeszcze kogo kocham … lecz wiem że cię lubie ...bardziej niż lubie ...- uśmiechnełam się do niego gdy on powoli przybliżył się do mnie, kładąc ręce na mojej talii. Przeszedł mnie dreszczyk … nie chwila … dreszcze urządziły sobie wyścigi na moim ciele -.-
-ja cię kocham … jeśli ty tego samego nie czujesz to poczekam- odparł opierając swoje czoło o moje.
-nie chce znów tyle zwlekać … i nie chce żebyś czekał … jak to mówią „do zakochania jeden krok” więc w sumie dużo mi nie zostało- zaśmiałam się przejeżdzając mu ręką po włosach.
-zostaw, nażelowane są- zaśmiał się chwytając moją ręke i wplotując się w nią- … spróbujemy?- po tych słowach poczułam jakbym … dobra dajmy jakieś inne porównanie xD jakby w moim brzuchu wypuścili stado motyli …
-chcesz być z dziewczyną która ...-
- … która była w mafii, jest lampardem, jest agresywna i ma spluwe. Tak chce z nią być- kiwnął pewnie głową a ja uśmiechnełam się do niego.
-no cóż … może 17-ty będzie szczęśliwy kto wie- zaśmiałam się a Logan najwidoczniej uznał to jako tak, w sumie to tak było, gdyż nie zastanawiając się ani chwili wtopił swoje usta w moje. Wreszcie udało nam się pocałować tak jakby na legalu xD teraz wszystkie prądy zaczeły przejeżdzać po moim ciele. Czułam się tak niesamowicie przy nim a jego pocałunki były takie delikatne że szczerze, jakbym miała wybrac między kurczaczkami a jego pocałunkami, wybrałabym pocałunki … ile tam staliśmy i zasysaliśmy sobie twarze? Nie wiem .. .ale nogi mnie rozbolały xD- Log … Logi … nogi mnie bolą xD- zaśmiałam się kiedy brunet przestał mnie całować.
-ojoj ale się szybko księżniczka męczy- zaśmiał się a ja się wykrzywiłam.
-pierwsze minuty bycia razem a już mnie wkurzasz- zaśmiałam się a on wziął mnie na ręce-ej! A jak się wywalisz? Popatrz jakie te skały są krzywe!-
-jak skały mogą być krzywe?- zasmiał się podnosząc brew.
-a skąd masz tyle siły?-
-pakowało się z chłopakami- kiwnął głową po czym pomajtał brwiami uwodzicielsko.
-błaaagam nie zabajerujesz mnie takimi tanimi bajerkami- prychnełam wywracając oczami nawet jeśli w moim brzuchu nadal goniły huragany, taifuny i bóg wie co jeszcze xD
-hmmm a ja myśle inaczej- uśmiechnął się cwano po czym usiadł na skale, sadzając mnie na swych kolanach- wygodnie?- spytał obejmując mnie w pasie.
-znakomicie- zaśmiałam się po czym przytuliłam do niego- ej Log nie wierze … nie jestem w pace- odparłam uradowana.
-bo miałaś dobrych prawników- kiwnął głową.
-Logaaan ...- poluzowałam troche uścisk po czym popatrzyłam mu w oczy- ile ty już się we mnie bujasz?- spytałam podnosząc brew. Widziałam że sam był zaskoczony moim pytaniem.
-hmmm szczerze?- zaczął myśleć- od tego kawału-
-wow ...- szepnełam- wtedy to było nie do pomyślenia że my coś ten teges-
-nie zapomne miny Jamesa i Kendalla- zaczął się śmiać.
-i tych potłuczonych szklanek ...- dodalam.
-nie no o tym bym chciał akurat zapomnieć- kiwnął głową a ja się zaśmiałam.
-czylii w sumiee … prawie 4 miesiące tak?- spytałam.
-dokładnie- uśmiechnął się po czym pocałował mnie w policzek- Vaiuś ^^-
-ooooooooo x3- zaczełam się rozpływać po czym zakryłam twarz- debilu! Mam buraka!-
-ja do ciebie Vaiuś a ty z debilem wyjeżdżasz  odparł ze śmiechem- podziel się burakiem- przytulił mnie a ja się zaśmiałam.
-nie to mój burak! Ja się nie dziele! … Logan!- odkryłam twarz kiedy przypomniałam sobie o jednej rzeczy.
-co się stało?- spytał patrząc na mnie.
-dzisiaj impra dla Pati!- krzyknełam- a ja nie mam prezentu- zrobiłam facepalma.
-hmmm … jest 15 … imprezka zaczyna się o 19 … zdążymy- kiwnął głową.
-ja nawet nie wiem co kupić- wzruszyłam rękami.
-coś się wymyśli. Kupimy jej jakiś wspólny prezent- odparł przeglądając coś we fonie.
- hmmm ...- oparłam się o jego głowe i zaczełam myśleć.
- … wygodnie?- zaśmiał się nadal wlepiając swoje ślepia w komurke.
- twoje ostrogi mi się wbijają w ryj ...- szepnełam a on się zaśmiał- a poza tym jest fajnie- przytuliłam go znowu i zaczełam mu kukać do fona- co robisss? ^^-
- szukam jakiegoś fajniego zdjęcia na tapete ale żadnego nie znajduje-
-chwila ...- szepnełam zabierając mu komurke z ręki- skąd ty masz tyle moich zdjęć?- spytałam zdziwiona.
-wiesz że masz zdjęcia z TP na necie?-
- … pierwsze słysze- odparłam zdziwiona.
- no to teraz wiesz- kiwnął głową całując mnie delikatnie w ramie.
-boże jakie stare te zdjęcia- zaczełam się śmiać przeglądając je, przy okazji kładąc głowe na jego- hmmm … może pasuje troche odświerzyć magazyn?- podniosłam cwaniacko brew.
-nowe zdjęcia?- uśmiechnął się
-a jak- wyszczerzyłam się po czym zaczeła się sesja fotograficzna. Kiedy zrobiło się już póżno i brakowało niecałe 2 godziny do party, postanowiliśmy się zbierać lecz najpierw wstąpiliśmy do sklepu by kupić coś na urodziny Pat. Po krótkich zakupach dotarliśmy wreszcie do mojego domu. Na szczęście nikogo w domu nie było więc spokojnie otworzyłam drzwi i weszłam do domu- Radgoool jesteem!- krzyknełam gdy psiak z Malinką nadleciał.
-a Malinki nie wołasz?- zaśmiał się Logan głaszcząc psiaka i biorą na ręce kociaka.
-niee bo Malinka jest niedoblaa- zaczełam gadać jak dziecko i tykać ją po łebku- kto zwalił ostatnio kwiatka ktoo?-
-Radgool- odpał Logan udając Malinke a ja się zaśmiałam.
-nie zwalaj winy na psa- pokiwałam głową- dobra … hmmm … 17:45. muszę się wyzbierać, mam mało czasu- odparłam po czym poszłam do mojego pokoju.
-posprzątałaś w końcu ten pokój?- spytał Log wchodząc do niego- … to chyba znaczyło że nie- zaśmiał się kiedy zobaczył cały bajzel.
-byłam w pace kiedy miałam posprzątać?- krzyknełam grzebiąc coś w szafce.
-dobra teraz masz wytłumaczenie- zaśmiał się po czym poczułam jak delikatnie obejmuje mnie od tyłu i kładzie głowe na moim ramieniu- Vaiuuuuś ^^-
-hmmm? -spytałam opierając się o niego.
-ubierzesz tą seksowną sukienke co ostatnio?- szepnął a ja parschnełam śmiechem.
-no chyba cię nie powiem co- zaśmiałam się grzebiąc nadal w szafie.
-jakbyś mnie raz posłuchała to by się nic nie stało- odparł po czym zaczął mnie łaskotać.
-Logan no!- uwolniłam się z jego uścisku po czym zamknełam się w szafie- ha!- usłyszałam nagle dziwny zgrzyt po czym tak jakby coś się przesuwało …
-ha!- usłyszałam Logana po czym chciałam otworzyć drzwiczki od szafy jednak …- czemu nie moge wyjść?!-
-ups ...- szepnął Logan ze śmiechem.
-Logaaan nooo!! wypuśc mnie!! ja się boje ciemnościi!!!- pisnełam
-była w mafii..- zaczął otwierając mi drzwi- umie posługiwać się spluwą- wyciągnął mnie z szafy przy okazji wyciągając mi VeiGi ze spodni- zjadłaby wszystki dookoła- zaczął się bawić pistoletem kiedy próbowała mu go odebrać- a boi się ciemności- zaśmiał się kiedy chwyciłam za spluwe.
-nie prowokuj mnie- odparłam podnosząc brew.
-kocham cię- szepnął a ja popatrzyłam na niego rozmyślając co mu powiedzieć.
- … co ja mam ci teraz odpowiedziec? Hmmm … ja ciebie pewnie też będe kiedyś kochać ha!- zasmiałam się.
- no mam nadzieje- zaśmiał się po czym wtopił swoje usta w moje. Szczerze? Jak mi tego brakowało … nawet zapomniałam jak to jest kiedy jest się przez kogoś tak kochanym x3

Sylwietta watching you …
-dobra to jest, to jest to jest ...- zaczełam przeglądać czy wszystko się zgadza.
-kochanie wszystko jest ok, chodz usiądz ze mną to pogawędzimy- prosił mnie James siedzący na kanapie.
-czekaj kotku muszę sprawdzić czy na pewno wszystko jest- odparłam stojąc tyłem do niego i licząc wszystkie alkohole i ogólnie towar.
-Sylwiątkooo- mruknął po czym chwycił mnie w talii, zaciągnął na kanape i usadowił na kolanach- mi się nie odmawia- szepnął mi do ucha po czym delikatnie pocałował w policzek.
-no dobrze dobrze panie Maslow- zaśmiałam się po czym przytuliłam go.
-zostawić cię na 2 minuty samą z Jamesem i o co się wyprawia- zaśmiał się Kendall patrząc na nas.
-nic nie widziałeś- odparłam po czym schowałam się za czupryną bruneta.
-widaać cię- zanuciła Angel ze śmiechem.
-znowu Hendersonowie się spożniają- odparł Kend patrząc na zegarek.
-ty właśnie! A wiadomo czy coś no wiecie ...- zaczął James kiedy do środka weszła Vai a za nią Logan. Jakoś dziwnie radośni byli, wręcz się zaczeli śmiać- a tym co tak wesoło?- podniósł brew do góry.
-pewnie się nawdychali jakiegoś gazu- zaśmiałam się próbując wstać z kolan Jamesa, jednak ten nie dał za wygraną i nie chciał mnie puścić- James no puść- popatrzyłam na niego kiedy pociągnął mnie do siebie i namiętnie pocałował.
- no siemacie wariaci- zaśmiała się Angel patrząc na nich.
-a ty czemu nie w sukience?- spytał Kend patrząc na nią.
-no właśnie też ją prosiłem o sukienke- odparł Logan wkładajac ręce do kieszeni.
-odwalcie się ode mnie i od tych sukienek … oo żarcie ^^- wyszczerzyła się na widok ciastek które były przygotowane na imprezke. Oczywiście 18-tka Pat miała odbyć się w A&O.
-zostaw małpo!- krzyknełam zrywając się z kolan Jamesa i torując jej droge.
- … głodna jestem- szepneła smutna.
-Logan nie karmiłeś tego zwierzęcia w domu?- spytałam patrząc na niego.
- … hmm?- ocknął się nagle brunet.
- a ty co zamyśliłeś się?- zaśmiałam się.
-ta bo stoje do niego tyłem i ma piękny widok na mój tyłek- jękneła Vai zakrywając się bardziej bluzką i odwracając się do niego przodem.
-ej ej właśnie!- wtrąciła się Angel- chce wiedzieć czy ...- wskazała na Log i Vai. Ci popatrzyli na siebie po czym się zaśmiali.
- … i jak mamy to odebrać?- spytał po chwili James. Na odpowiedz nie musiał długo czekać gdyż Logan pociągnął do siebie Vai za ręke po czym pocałował ją … pocałował! Na serio tym razem wszyscy byliśmy w takim szoku że wreszcie im się udało dogadać że masakra xD
-no kurde nareszcie- zaśmiał się Kend.
-patrz teraz ich mina jest inna niż tamtym razem- zaśmiała się Vai tuląc się do Logana.
-i nie upuścił szklanki- kiwnął głową Logan.
-nie nie tutaj nie upuszczajcie bo będziecie płacić- odparłam grożąc im palcem- ty mała gnido- pociągnełam do siebie Vai i przytuliłam- no nie ma co! Big Time Rush jest od dzisiaj oficjalnie zajęte przez nas!-
-hurraa- jękneła Vai bez żadnego entuzjazmu po czym się zaśmiała- sory ale mam 3 nieprzespane noce za sobą więc siły nie mam na nic-
-idą tu!- krzykneła nagle Angel patrząc na komurke.
-kto?- spytała Vai nieogarnięta.
-marsjanie by cię zabrać na Marsa- wywróciłam oczami i pociągnełam ją za sobą.
-nareszcie- zaśmiała się po czym udaliśmy się do wejścia by powitać naszą solenizantke ...

Awe xd nareszcie xd ile to juz było zapowiadane? od listopada xD 7 miechów? woow xD dzięki że ze mną tyle wytrzymaliście i wytrzymujecie xd buziaki dla wszystkich :**
PS: szykujcie się na KCA :D 

10 komentarzy:

  1. Hahaha xD hurrraaaaaa! W końcu są razem! Party hard!!! Oł yee!!! Tak się ciesze że nie umiem nic innego npisać xD super rozdział i czekam nn ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. wohoo! Impreza ! No i ten teges... kurde sorki ale nie mam coś weny do komentowania i wgl. od paru dni łażę jak jakieś kuźwa emo -,- i wszystkim uprzykrzam życie, a to pewnie dlatego że okres dzisiaj dostałam ! ..........chwila.... a nie nic xd tak...tak to dlatego xd
    To ja może teraz przestawię się na komentowanie takie bardziej... no.... no bardziej pozytywne no !
    Vai, Logan razem O_____o ludzie czepnijcie mnie patelnią bo nie uwierzę !! Serio...gdyby jakiś przechodzień mi powiedział że oni będą w końcu razem !! to... no...
    koleś: Logan i Vai są razem !!
    Lili: hahahahahahahaahahahahahahaahahaha, koleś.......hahahaahaha....co ty......hahahahaahahaha...co ty kuźwa ćpasz...hahahahahahaahahahaahahaaha... o bosz....hahahaaha...kuźwa.....hahahahahahah...a to było dobre hahahahaahahahah
    koleś: ale na serio... przeczytaj ...( pokazuje jej fona z wifi !! O__o ten fon ma wifi ludzie !! :o )
    Lili: (czyta czyta czyta... ) Aaaaaaaaa!! Apokalipsa !!! O__o ktoś mi dorzucił dragów !! O__o aaaaaaaaaaaa!!!!
    koleś: jakaś psychiczna... :^)
    Lucas: spierdoliła se ostatnio z psychiatryka... wiesz pan... takie życie... co zrobisz...
    koleś: a co pan o tym sądzi... ? Vai i Logan są już oficjalnie parą ( podkłada mu mikrofon)
    Lucas: że what the fuck ?! Koleś za dużo pornosów ?! Mylisz wirtual z rzeczywistością ?!Gościu ! Masz problem ! Nie gadam z Tobą ! Odejdź pan ! (idzie sobie)
    koleś: eee... (patrzy do kamery) to na dzisiaj koniec relacji z życia gwiazdeczek ;)

    IMPREZA DLA PATI !!NIE ZAPROSILI MNIE !! ................moment ! że kurwa co ?! Nie zaprosili mnie !? ale...ale...ale. pff-ff-f
    że jak tak kurwa można !? że wtf ?!
    Aaaa ta... pff... jebcie się ...bzykajcie się tam... nie pamiętajcie o mnie... bo w końcu ja mam... no... ja mam.. ( patrzy na kwiatek) chodź Jasiuu idziemy stąd... ( bierze go pod pache i wychodzi z domu ? Że wtf ?! :^)

    Czekam nn ! :*


    OdpowiedzUsuń
  3. No nareszcie hahaha xd Myślałam małpko że za 100 lat dopiero będą razem xD Ale.. u ciebie to wszystko jest możliwe hahahha xd
    Życzę im szczęścia <33
    Czekam na kolejny <3

    Fanka Logana i Vai <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://adussangelika.blogspot.com/2013/05/rozdzia-liv.html zapraszam :)

      Usuń
  4. Masz komentarz, ale wyszedł nudny xDDDD
    http://patitulina.wrzuta.pl/audio/7KAVyP0SuvN/komentarz_-_sylwia

    OdpowiedzUsuń
  5. Auauauauauauauau!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Julek: Tak Vai i Logan Official są parą :D
    No i to jest piękne :D Słuchaj mnie dziecię z grzywą oddaję ci polisę na życie xd Vai i Logi są razem jest północ japa mi się nie zamyka od ziewania i pisków ale ten no idziemy na osiemnastkę do Pati i będziemy bibać :D Skrillex nas rozrusza alkohol rozbawi :D Why not?? xd w sumie xd Oooo ^^ ty szykujesz KCA :D no to ja czekam i mam nadzieję,że BTR wygra ;) bo jak nie to polisa znowu do mnie xD
    Ja się ogarnę wcześniej w następnym rozdziale i się rozpiszę,ale za oknem burza i deszcz,a mi się spać chcę więc dobranoc o 1:24 dnia 11 maja 2013 xd czekam nn ;***

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj się przyznaję, że mam sklerozę! Już zapominam o dodawaniu komentarzy ;/ Idę do lekarza ^,^
    Ale Vai i Logan nareszcie razem! I jest gitez majonez ;)
    Noo 18-nasta :D Szykuję się gruba impreza. Przecież ten wiek obchodzi się tylko raz w życiu, więc jak najlepiej!
    Czekam nn :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaaa!! Logan i Vai są razem!! Aaaaaa!! Jeju, jak ja na to czekałam!! Aaaaaa!! Nie mogę przestać krzyczeć!! Aaaaa!! I piszczeć!! Aaaaa!! To ze szczęścia :D Jak ja dawno nie komentowałam niczego, wooow.. Sooooorki, ale tak jak powiedziałaś: zaliczenia, poprawy, nadrabianie itp... Ale wszystko czytam! Żeby nie było ;** Czegoś takiego po prostu nie da się nie skomentować!! To by było barbażyństwo xd Cudny rozdział ^^ Czekam niecierpliwie na kolejny <33
    Ps.: Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. No wreszcie! W kncu udało sie Loganowi i Vai dojść do porozumienia! Woo Hoo! xD czekam nn to będzie hard party! xD

    Zapraszam do mnie:
    http://eternitylifecometrue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Everyday I'm Shufflin!! :D