Kochani Fani :))

OGŁOSZENIA :D

Prosze czytac,klikac, i komentowac :)) :DDD PS: jesli chodzi o spamy to mi nie przeszkadzaja ... ;))) A jesli beda to blogi ciekawe i godne uwagi to dodam je do moich zajefajnych blogaskòw ;DDD

NIE LUBICIE - NIE KOMENTUJCIE - proste u.u

mòwie juz ze mieszkam we Wloszech i nie jestem niewiadomo jak poprawna z polskiego wiec za bledy przepraszam.

Pytania zadajcie w komentarzach a ja będe wam próbowała wytłumaczyć w postach w których skomentowaliście:)

Kiedy pojawiają się nowi aktorzy, dodaje ich i w rozdziale i na stronie czyli w "bohaterowie" (znajdziecie na stronach) :D

DOBREJ ZABAWYY!!

niedziela, 18 listopada 2012

ROZDZIAŁ XVLII cz 3 „PARTY HARD”

nooo emaaa ;D a więęc ... następna częśc party hardu ;D muhahaha ^^ i jestem najarana bo dzisiaj znowu nowy odc BTR :D hihihi ^^ jak nie rozwale czegoś to będzie cud xDD huehue ide zjeść ;D a was zapraszamm ^^

Violette watching you …

niech nie myśli że szybko zapomne o tej spluwie. Zrobie wszystko żeby ją znowu zdobyć. Ale jak na razie muszę się nacieszyć imprezką, którą mi chłopcy zgotowali ^^ po chwili znowu znalazłam się pod sceną i czekałam aż chłopaki wybiorą kolejną piosenke.
-no to dla naszej solenizantki Big Night!- usłyszałam głos Kendalla po czym zaczeli śpiewać. Uwielbiam tą piosenke!! po chwili Logan popatrzył na mnie i później gdzieś indziej i tak z kilka razy. W końcu załapałam i podbiegłam do gitary. Ahaaa kumam!! podpiełam ją i kiedy nadszedł refren, zaczełam na niej grać! ;D takie imprezy to rozumiem!! poza tym teraz Logan będzie dla mnie miły, żebym przypadkiem nie weszła do jego pokoju i nie zakosiła spluwy … nie myśl o niej!! pomyśl że masz dobrą zabawe z przyjaciółmi!! i w sumie, po raz pierwszy, zaśpiewałam na scenie przy tak wielkiej publiczności. Kocham chłopaków za to <3
-jeszcze raz wszystkiego najlepszego!- krzyknął Logan.
-nie podlizuj się!- krzyknełam ze śmiechem i zaczełam go śturchać gitarą.
-to teraz troche poshufflinujemyyy!!- wydarła się Pati po czym puściła muzyke.
-aaaa!! LMFAO!- wydarłyśmy się razem z Sylwią. Kochamy ich!! szybko wszyscy zebraliśmy się na polu i zaczeliśmy tańczyć, a kiedy doszliśmy do momentu „shake that” zaczeliśmy shufflinować. Uwielbiam uwielbiam!
-Pat ty wiesz jakie piosenki wybrać- odparłam tańcząc, a raczej shufflinując xD
-sie wiee! Gdzie Pati tam imprezka!- krzykneła.
-raczej gdzie Pat tam party hard ;D- zaśmiała się Sadie.
-to też- odparła dumnie. Po chwili było słychać EVERYDAY I'M SHUFFLIN i zaczeliśmy tańczyć jak w teledysku. Odziwo wszyscy znali kroki xD to tak super wyglądało!! kiedy piosenka się skończyła, zaczeliśmy klaskać i już zaczeliśmy się kierować na kanape kiedy …
-a wy gdzie?!? teraz najlepsze!- krzykneła Pati.
-a nie można chwile przerwy?- zapytała błagająco Sylwia.
-5 minut, nie więcej. Ide się rozgrzać- odparła brunetka po czym pognała gdzieś.
-boże, żeby ją zmęczyć to trzeba się namęczyć- odparł James- nie wiem czy to dobrze czy źle dla ciebie Carlos-
-się przejmujesz xD- machneła ręką Sadie.
-jutro nie wstane- odparła Sylwia, kładąc się na kanapie.
-ludzie … jest dopiero 21 a wy już nie macie siły?- zapytałam, podnosząc brew.
-sama nie masz siły- mrukneła czerwona.
-ja mam! Tylko wiecie, nie chce żebyście się czuli głupio- zaśmiałam się i wstałam.
-jaka łaska- wywróciła oczami Sylwia.
-chodz młoda, trzeba wstawać- podał ręke Sylwii, James a ona migiem złapała ją i podciągneła się do góry.
-skomentowałabym to ale żal mi was- zaśmiałam się a Sylwia pokręciła głową.
-no już już- wywrócił oczami Logan i popchał mnie pod scene.
-sieeeemaanooo smerfyyy!! za chwile imprezka rozkręci się jeszcze bardziej!!- usłyszeliśmy głos Pat po czym zobaczyliśmy ją na scenie.
- ile ona dzisiaj tych napojów energetyzujących wypiła?- zapytałam Carlosa.
-bo ja wiem, ze 3?- powiedział.
- tyle widziałeś a reszta?- zapytał James.
- no to Oppa!!- po czym puściła muzyke. No i Oppa Gangnam Style! Nie zastanawialiśmy się długo po czym poszliśmy pod scene i zaczeliśmy tańczyć jak w teledysku. Oczywiście pani prowadząca stała na scenie i pokazywała nam jak tańczyć.
-czuje się jak kowboj ihaa- zaśmiałam się.
-no to zahacz jakiegoś przystojniaka- szepneła do mnie Sylwia, patrząc na Logana.
-mówiłaś przystojniaka- wywaliłam na nią język ze śmiechem. Kiedy ten taniec nas już doszczętnie wykończył, poszliśmy wreszcie usiąść.
-dobra, 10 minut przerwy minimum- odparł zsapany James.
-boże, jakbyś maraton przebiegł- zaśmiałam się po czym zajełam cały fotel.
-posuń się stara- usiadła mi na brzuchu Sylwia i jeszcze poskakała kilka razy -.-
-złaż dziadówo- zwaliłam ją na podłoge i usiadłam.
-no jak ty traktujesz swoją kuzynke- zapytał James po czym podniósł ją i posadził na swoich kolanach.
-ojoj jaka mamusia się znalazła- zaśmiałam się po czym usłyszałam … trzask balona przy moich uszach! Momentalnie się zerwałam z krzykiem i schowałam pod stół. Oczywiście wszyscy w śmiech -.-
-hahaha nie no Kendall jesteś wredny- usłyszałam głos Logana i powoli wyszłam spod stołu, ciężko oddychając.
-hhahaha no wiem wiem ale nie mogłem się powstrzymać- zaśmiał się blondas.
-Kendaaall!!- wydarłam się po czym pobiegłam po gitare.
-ooj jest niedobrze- zaśmiał się Kendall po czym, jak mnie zobaczył z gitarą w ręku, sprintem pognał na dwór- jest bardzo niedobrze!-
-zabije cięę!!- wrzeszczałam i leciałam za nim.
-phahaha to jest dopiero patologia- zaśmiał się James.
-nieee, to moja kuzyneczka ^^- odparła ze śmiechem Sylwia. Kiedy już udało mi się dopaść tego łotra i wypatroszyć go pożadnie, wróciłam zdyszana do willi i odstawiłam gitare.
-coctaila? - usłyszałam głos za mną po czym się gwałtownie odwróciłam.
-a ty co, dzisiaj będziesz latał za mną z coctajlami?- zaśmiałam się, biorąc od niego jednego z uśmiechem.
-niee ale pomyślałem że po tak męczącym biegu, będzie ci się chciało pić- uśmiechnał się do mnie.
- Logan dobrze ci radze, nie podlizuj się debelu tenisowy- zmierzwiłam mu włosy po czym spojrzałam na jego słomke a później na moją.
- .. co?- zapytał mnie, przyglądając się mi.
- czemu ty masz niebieską słomke a ja żółtą?- zapytałam, patrząc na niego.
-eeeh- wywrócił oczami po czym zamienił się ze mną słomkami- może się niczym nie zaraże- zaśmiał się.
-to raczej ja mam nadzieje że się nie zaraże - wywaliłam na niego język.
-ej ludzie! Nie stójcie mi tu i nie kurzcie mi się tak tylko chodzcie pod scene!- powiedziała Pat po czym pociągneła nas pod scene- teraz będzie najlepsze!- oznajmiła po czym puściła piosenke.
-i'msexy and i know it? Serio?- zaśmiała się Sadie.
-przepraszam, wzywają mnie- odparł Logan po czym wszedł z chłopakami na scene.
-o jacie striptinz za darmo!- wydarłam się a Logan tylko popukał się w głowe- no co!! moje urodziny to spełniacie moje prośby xD- zaśmiałam się a ci po chwili zaczeli tańczyć ale tak … seksowniee ^^ jak do tej piosenki xD poziom napalania u nas wzrósł o 100% a przy refrenie … chyba podwójnie xD no tak, ściągneli bluzki! Niby nic ale jeszcze się wodą polali! Pat myślałam że zaraz tam padnie xD a Sylwia. .. w sumie to już była nieprzytomna xD tylko ja i Sadie trzymałyśmy się na noga. Ona bo ogólnie inteligentna a ja bo … w sumie nie miałam co oglądać xD po piosence ten słoneczny patrol zszedł do nas i, z seksowną pozą, zapytał
-i jak było?-
-... zapnij rozporek James- oznajmiłam a on popatrzył na dół i szybko go zapiął.
-jaka podnieta u Vai normalnie xD- powiedział ironicznie Kendall.
-ejj gdzie ty patrzysz Goldie- ockneła się kuzyneczka i trzepneła mnie w ramie.
-tam gdzie ciekawie xD- zaśmiałam się i wywróciłam oczami- chodzcie seksiaki, wytrzyjcie się- rzuciłam w nich ręcznikami po czym poszłam po coctajl do willi.

Logan watching you …
czy Vai na serio jest taka twarda i nie ruszają ją takie widoki? Ooj trzeba to iść sprawdzić. Szybko udałem się za nią i złapałem ją przy stoliku z coctailami.
-oo przybłeda za mną się przypałętała- zaśmiała się, patrząc na mnie- i w dodatku mokra. Mówie ci,wytrzyj się- wywaliła na mnie język.
-na serio cię to nie rusza?- zapytałem, wycierając się.
-gościu, seksi klaty to nie wszystko u chłopaków. Liczy się wnętrze i charakter- oznajmiła mi i zaczeła pić coctajl.
-taa? To czemu jesteś czerwona?- zapytałem, zakłądając ręke na ręke.
-bo jest mi ciepło-
-a czemu jest ci ciepło?- podniosłęm brew.
-Logan idz się ubierz- poklepała mnie po policzku i wróćiła do reszty. Tej dziewczyny chyba nigdy nie rozgryze … ona jest tak jak kostka rubika … nigdy nie wiesz gdzie przekręcić żeby ułożył się dobry kolor.
-chłopaki!! nie ma ubierania bluzeek!!- usłyszałem krzyk Pati.
-no niee- jękneła Vai ze śmiechem.
-widzisz jaki jestem seksownyy – zaczął szpanować, jak zwykle, James.
-i widze jaki jesteś pusty- zaśmiała się Vai po czym krzykneła- chodzmy tańczyć pustaki!! ou yeah ou yeah!- i tanecznym krokiem udała się pod scene. Uśmiechnąłem się i pokiwałem głową. 
-to może jakieś disco polo co?- zapytała Pati, szukając piosenek.
-wiem wiem wiem wiem wiem!!- podleciała szybko do niej Vai po czym powiedziała jej coś na ucho.
-się robi bejbe!- po czym puściła jakąś piosenke.
-Baniau Cyganaa!!- wydarły się dziewczyny .ta piosenka była totalnie zryta ale ogólnie to co było zawarte w tej piosence się sprawdziło... xD „tu jest tak najarane że się żygać chce” tiaa spaliły nam się corndogi i kuchnia była cała w dymie xD „przyjechali gliniaże, nie otwieraj drzwi” no właśnie koło nas przejechali, ale że nie mieliśmy co polać to wyłaczyliśmy prąd,a kiedy zobaczyli że u nas jest ciemno i pojechali, to włączyliśmy by na nowo zacząć imprezke xD
-bardziej niż bania u cygana to u żyda- zaśmiała się Vai.
-no no!- podniósł brew James.
-ojj nie obrażaj mi go- wywaliła na nią język Sylwia- poza tym by się nie rymowało-
-w sumie … -zaczeła myśleć Vai. Przez całą imprezke tańczyliśmy i świetnie się bawiliśmy, a ja udowodniłem Vai że można się świetnie bawić bez alkoholu. Bam!! ;D kiedy już imprezka się skończyła i wszyscy wyszli, padliśmy na kanape nie mogąc się nawet ruszyć.
-to była zajedwabista imprezaaa!!!- krzykneła Vai, leżąc na fotelu, ledwo oddychając.
-popieram!- odparliśmy równo.
-kto jutro sprząta?- zapytał Kendall.
-oooh- rozległo się xD
-która godzina?- zapytała Sylwia, opierając się o Jamesa.
-3 nad ranem- popatrzyła na zegarek Vai.
-dobra … nie będe taki niedobry … w sumie to twoje urodziny Vai- odparłem i położyłem na stół pół litra wódki.
-tyyy!! to ty miałeś i nic nie mówiłes?- wstała i usiadła mi na kolanach, przeglądając wódke.
-w sumie to … ja też coś mam- odparła Sylwia i położyła na stole dwie flaszki limoncello- proszę, prosto z Włoch-
-wy mendy! Ja wam dam ukrywać alkohol!- odparła Pati z fochem.
-to coo … jedziemy kolejki?- zapytała hepi Vai po czym migiem pobiegła po kieliszki.
-jak tak to cię nogi nie bolą- zaśmiałem się po czym ta wróciła z kieliszkami i usiadła mi znowu na kolanach- a co, fotel niewygodny?-
-nooo …- mrukneła ze śmiechem po czym porozdawała kieliszki. 1, 2 kolejka i już po wódce … w sumie to Sadie nie piła a reszta tak po trochu. Za to Vai piła za Sadie więc dajmy że już miała 4 kolejki za sobą.
-eej pograjmy w to że na kogo wypadnie to ten musi powiedzieć coś o sobie- odparła Vai, biorąc do ręki pustą butelke wódki po czym zakręciła ją na stole.
-ty to masz pomysły- kiwnął głową Kend- otwieramy limoncello?-
-jasne!- odparła Vai a ten bez wahania otworzył butelke i wlał każdemu po trochu. Nie wiem czy to dobry pomysł ale … może się nic nie stanie. Ja w sumie już podziękowałem i wolałem nie pić.
-oo wypadło na mnie- uśmiechneła się Sylwia- a więc tak … Vai: … będe z tobą chodzić do szkoły- odparła a Vai aż się zakrztusiła.
-coo?- otrząsneła się.
-długa historia ale mama mi pozwoliła u ciebie mieszkać- oznajmiła czerwona.
-to super!!- podskoczyła kilka razy pasemkowa.
-Vai nie molestuj mi kolana, ciężka jesteś wiesz?xD- zaśmiałem się a ona wywaliła na mnie język. Sylwia wzieła butelke i zakręciła nią po czym wypadło na Pati.
-hmmm … kocham napoje gazowane!- odparła i zakręciła.
-ooo ja też uwielbiam- oznajmił James.
-są boskie!! te bąbelki- zaczełą się jarać Pati xD
-Vai, twoja kolej- śturchnąłem dziewczyne, która piła następny kieliszek.
-już już- odstawiłą kieliszek i wzieła butelke- jestem dziewicą-
-tyy?- popatrzyliśmy na nią dziwnie. No w sumie nie spodziewałem się tego.
-noo … zdziwieni?- zaśmiała się- mam swoje zasady-
-tak jak ja- odparła Sylwia-
-też jestem dziewicą- odparła dumnie Pat.
-i ja też- zaśmiała się Sadie.
-a wy chłopaki- zapytała Vai a chłopcy popatrzyli na mnie.
-no co?- zapytałem, wzruszając rękami.
-macie waszego dziewica- zaśmial się James i wskazał na Logana.
-i właśnie tacy są pożadni ludzie! Nie puszczają się z byle kim- wywaliła na nich język pasemkowa.
-a ty ile miałaś chłopaków, co?- zapytal James.
-hmmm … 15-odparła Vai na co wszyscy tak dziwnie się popatrzyli na nią-no cooo … za mało?-
- … nieważne- odparła po chwili namysłu Sylwia,
-ej zróbmy klub dla cnotliwych! Klub cnoty o! - odparła pasemkowa.
-zaczyna się robić coraz ciekawiej- zaśmiał się Carlos
-ma słabą głowe, to nie jej wina- zaśmiała się Sylwia.
-niech żyje klub cnoty!- krzykneła Pati.
-chodzcie, idziemy spać- odparł ze śmiechem Kendall- dobranoc!- pociągnął za sobą Sadie po czym znikneli na schodach.
-to my też już pójdziemy- odparł James po czym zobaczył że Sylwia tak jakby …. zasneła xD- wezme ją ze sobą- odparł kiwając głową po czym poszedł do góry.
- too my też pójdziemy- powiedział Carlos, wstając.
-zostawiacie mnie samego z nią?- wskazałem na Vai która już piła z butelki.
-no … powodzenia- odparł po czym poszedł z Pat do góry … iii … to chyba nie był najlepszy pomysł …


PYTANIE-
czy coś wymłodzi młoda kryminalistka? i czy będzie miała przez to kłopoty? ;D a może nie tylko ona będzie miała przechlapane? to be continued ;D

czwartek, 15 listopada 2012

ROZDZIAŁ XLVIII cz 2 „PARTY HARD”

łihihihihih :D dobra najarana jestem teraz bo ... lepiej żebyście nie wiedzieli xD dobra ... chce mój głos z powrotem!! głupia cgrypa mi go zabrała -.-''
souuu party hard ciag dalszyy!!  ;D  .... muhahahaha ^^


Sylwietta watching you …

-porwali nam solenizantke- zaśmiała się Pat, próbując grać coś na gitarze Vai.
-Pati, dobrze ci radze, nie dotykaj „GoHarda” bo jeszcze wyskoczy tu z nienacka Vai i nas wszystkich wyzabija za to xD- zaśmiałam się rozglądając się.
-aa tam, najwyżej się wkurzy xD- odparła Sadie, opierając się o mnie. Nagle zobaczyłam ich jak wychodzą z garażu a Vai … była w nieco wybuchowym stanie xD skakała tak koło nich i co chwile ściskała to jednego to drugiego xD
-za chwile to jej się oberwie za ściskanie Carlosa- odparła Pat, zakładając ręke na ręke.
-dobra Vai, co taka hepi?- zapytałam, gdy podeszli już do nas.
-kupili mi Monstertracka!!!- wydarła się i zaczeła skakać.
-powaliło was- odparłam ze śmiechem- na serio nie żal wam ludzi z Midway?-
-w sumie … nie pomyśleliśmy o tym- odparł po chwili namysłu James.
-oj tam, Vai jest dobrym kierowcą- oznajmił Logan.
-wreszcie jeden który mnie popiera- wzruszyła rękami Vai.
-Logan ty chyba masz coś nie tak z głową- odparł ze śmiechem James.
-dobra ludziee!! karaoke tiiime!! woohoo!!- wydarła się Pati.
-oooo superrr ^^- ucieszyła się Vai i podskoczyła.
-pokaż jak zacnie śpiewasz ;D- poklepałam ją po ramieniu.
-oj tam … normalnie śpiewam- machneła ręką.
-hmmm czyli że mamy wziąśc ze sobą zatyczki czy nie?- zapytał Kendall a Vai wywróciła tylko oczami.
-nie bądz taki chamski- wywaliłam na niego język.
-tooo jaką piosenke puścić najpierw?- zapytała Pat, szperając w tym sprzęcie.
-nie wiem … a chcesz śpiewać z nami?- zapytała Vai.
-nie nie, ja nie śpiewam. Ja tańcze- oznajmiła i po chwili coś puściła.
-Oo Good Time ^^- uśmiechnełam się.
-lubie tą piosenke!- oznajmili razem Logan i Vai i popatrzyli na siebie. Od razu wbiegli na scene i wzieli mikrofony.
-ohoho będzie się działoo- szepnął do mnie James, zjawiając się po chwili koło mnie ^^ troche mnie przestraszył ale wybaczyłam mu to xD po chwili Logan zaczął śpiewać a Vai … zeszla ze sceny i poleciała gdzieś. He? Po chwili wróciła z … dymiarką xD wstawiła ją na scene i podłączyłą ją. Kiedy skończyła się zwrotka Logana, Vai oczywiście zrobiła swoje wielkie wejście xD włączyła dymiarke i wyszła na scene przez dym, powolym krokiem. Mina Logana? No chyba wiadoma xD ta laska za bardzo zaczyna z nim flirtować … jemu chyba to nie przeszkadza ale to zwykle żle się kończy … baardzo źle … kiedy już Logan się ocknął, zaczeli razem śpiewać refren i tańczyć. To było takie słodkieee ^^ ta piosenka po prostu pasowała do nich :) widziałam jak oby dwoje na scenie świetnie się bawili i byli w swoim żywiole.
-tyy, nie mówiłaś mi że Vai ma taki dobry głos- wyrwał mnie z zamyślenia James.
-myślałam że wam powiedziała- odparłam zdziwiona.
-no akurat tego nie mówiła. Ty też masz taki? ^^- popatrzył na mnie z uśmiechem.
-możee ...- szepnełam przygryzając warge i kołysząc się trochu. No robie znowu z siebie wariatke -.- kiedy skończyli śpiewać piosenke, rozległy się gromkie brawa, zasłużone w sumie. Uśmiechnięci zeszli ze sceny.
-woohoo przeżyłam xD- krzykneła Vai, tuląc mikrofon- mój ^^-
-no noo ktoś tu ma ładny głos ;D- powiedział Logan, zachodząc ją od tyłu i śturchając ją w boki na co ona szybko odskoczyłą xD
-Logan nie tykaj mnie tak!- zagroziła mu mikrofonem.
-wiecie że świetnie wam się razem śpiewa tą piosenke?- podeszła do nich Pati, ciągnąc za sobą Carlosa.
-serio? Dzięki- uśmiechneła się Vai i popatrzyła na Carlosa- niech zgadne: byliście w kuchni, mizialiście się, usłyszeliście nas, pomyśleliście że jest fajnie, kiedy skończyliśmy wyszliście do nas żeby pokazać że żyjecie xD-
-nooo coś w tym stylu- odparła po chwili Pati- doobra, całowanie zostawimy na potem- poszła do sprzętu- może niech teraz Sylwietta się wykarze?-
-co? Niee nie … ja .. mam treme zawsze … -odparłam niepewnie.
-aa tam taka trema. Tyle razy występowałaś w szkole że już ci się odtremowało- dała mi mikrofon po czym usłyszałam że piosenka się zaczyna. Wstęp był grany na pianinie. Wiem co to … kocham tą piosenke! Wziełąm głęboki wdech i weszłam na scene. No ale … początek śpiewa chłopak …
-ide z nią zaśpiewać- odparł James, wziął mikrofon i pognał do mnie po czym zaczął śpiewać … This is Love <3 widziałam moją szczerzącą się kuzyneczke i patrzącą na mnie. W sumie pomyślałabym że jest ze mnie dumna, za to że weszłam na scene … teraz muszę zrobić tak żeby nie fałszować … James powoli kończył swój tekst i popatrzył na mnie. Przełknełam śline i zaczełam śpiewać. Ciut mi to nie wyszło ale zamknełam o czy i wczułam się w muzyke. Wiedziałam że idzie mi coraz lepiej, a kiedy już się wkręciłam to poszło mi wszystko z górki a finał … był najlepszy. Dosłownie ta cała muzyka wychodziła mi z serca, te wszystkie emocje przeradzały się w śpiew, tak że udało mi się dociągnąć i bezbłędnie zaśpiewać. Kiedy usłyszałam że to już koniec piosenki popatrzyłam na widownie. Klaskali!!! poczułam ulge i uśmiechnełam się.
-nie wiedziałem że ty też masz taki ładny głos- odparł po chwili James, przybliżając się do mnie i obejmując mnie.
-bo nie mam- zaśmiałam się po czym zeszłam ze sceny.
-no ej!! ktoś mi tu głos podkrada!- zaśmiała się Vai i przytuliła mnie.
-też chce tak śpiewać- szepneła smutna Pati i popatrzyła na nas.
-hmmm a może coś potańczymy?- zaproponował Kendall.
-ale ja wybieram!- podbiegła do radia Pat- Sorry For Party Rocking ludzieee!!-
-wooohooo!!- rozległo się po czym wszyscy byli wciągnięci w taniec i zacnie się ruszali. W tym wszystkim brakowało nam tylko robota i zebry xD tak jak w tym teledysku xD kiedy skończyliśmy już tańczyć, padliśmy na kanape.
-uuuf … dobra, to było męczące- jękneła Vai, rozkłądając się na kanapie.
-noo troche- odparł Log, biorąc nogi Vai po czym usiadł obok niej i położył jej nogi na jego.
-hmmm … może teraz kilka zabaw?- zapytała Pat, podskakując.
-przyznajcie się, ile napojów energetycznych wypiła- zapytałam ich, patrząc na nią.
-ona pije je cały czas! Taki napój nazywany też Carlitossss- podkreśliła Vai ze śmiechem.
-z dodatkiem słodkich całusów i muskaniem po szyj- dodał Kendall po czym zaśmialiśmy się.
-pfff zazdrościcie bo wy tak dobrze nie macie jak ona- odparł Carlos po czym objął Pat.
-ta racja, nikt nam się nie wiesza po szyj jak wampir xD- zaśmiałam się
-w sumie to ja moge- odparł z uśmiechem James.
-niee … dzięki ...- popatrzyłam na niego troche skrępowana. Nie rozumiem … flirtuje ze mną czy wykorzystuje to że go uwielbiam? …
-noo to co za genialny pomysł wymyśliłaś Pat?- zapytała Vai, podnosząc głowe.
-myślałam o tym żebyśmy we 4 ubrały sobie bluzki chłopaków- oznajmiła Pati.
-co?- zaśmiałam się.
-te przepocone?- dodała Vai a Logan wywrócił oczami.
-już tłumacze nooo xD chwila! Pójdziemy do pokoju, weżmiemy ich czyste bluzki i założymy je- odparła Pati.
-no i ?- podniosła brew Vai.
-nie lubisz chodzić w męskich bluzkach?- zapytała Pati.
-szcze rze to nie ...- odparła Vai i oparłą się o kanape ale po chwili podniosła gwałtownie głowe- chociaż czekaj ...-
-a jakbyśmy się zamieniły to kto komu będzie skubał bluzki? -zapytałam ją.
-no ja Carlosowi, Sadie Kendallowi, ty Jamesowi, no a Vai … temu biedakowi co został- zaśmiała się Pat.
-słyszałeś Log? Jesteś biedakiem- poklepała go po głowie Vai.
-błagam, tylko mi nie uświń niczego- zaśmiał się Logan- albo poczekaj! Moge iść z tobą?-
-ohoho a ty co? xD- zaśmiał się James.
-boo .. e … - popatrzył na Vai a ona tak jakby sobie o czymś przypomniała. Migiem poleciała na góre a on za nią.
-o boże... istna paranoja z nimi- podniosła się Pat- chodzcie dziewczyny!- machneła do nas po czym weszła do góry.
-skoro tak- uśmiechneła się do nas Sadie po czym poszłyśmy razem z nią do góry.

Violette watching you …
biegiem skierowałam się do pokoju Logana i ledwo zdążyłam otworzyć drzwi a już poczułam jak ktoś złapał mnie w pasie po czym trzymał mnie mocno w uścisku i nie chciał za cholere puścić.
-Logan … zostaw!!- wrzasnełam, próbując się wyrwać. Jeszcze do tego było ciemno bo oczywiście nawet światła nie zdążyłam zaświecić.
-to ty odczep się wreszcie od VeiGi!- odparł po czym wylądowaliśmy na łóżku.
-co cię tak ciągnie do tego łóżka? Przyznaj się, chcesz się ze mną przespać!- krzyknełam już wkurzona bo zaczynałam mieć go dość -.-
-nie chce, no chyba żartujesz!- szybko usiadł na mnie- ja to robie dla twojego dobra. Nie chce żeby znowu ta broń wpadła w twoje ręce.
-a niby w twoich rękach jest bezpieczniejsza, hę?- zapytałam po czym zrzuciłam go i usiadłam na nim.
-na pewno bardziej niż w twoich- odparł i chwycił mnie za ręce.
-ale to nie ty byłeś w mafii i to nie ciebie będą chcieli zamknąć tylko mnie!- odparłam, próbując się uwolnić.
-Vai … ja robie to dla twojego dobra … zrozum ...-powiedział po czym mnie przytulił- nie chce żeby ci się stałą krzywda ...-
- czemu ci tak na mnie zależy?- zapytałam zdziwiona i nagle ktoś zaświecił światło.
-mhm czyli tutaj się tak spieszyliście?- w drzwiach staneła moja kuzynka opierająca się o drzwi.
-my tuu .. yy. .. - powoli wstałam- po prostu … - dobra, tym razem nie umiałam się wywinąć.
-po prostu potrzebowała się do kogoś przytulić- odparł Logan po czym wyciągnął z szafy ubranie i dał mi je- a teraz proszę wyjśc, zamykamy sklep- po czym wyprosił nas i zamknął drzwi na klucz- mam go wsadzić tam gdzie poprzednio?- zapytał mnie.
-nie … - wzruszyłam rekami- zobaczysz ...- przymróżyłam oczy po czym poszłam do pokoju Jamesa, gdzie udała się też Sylwia.

Logan watching you …
-stary, co wy z Vai odwalacie?- zapytał mnie James, kiedy zszedłem na dół.
-niee nic … po prostu … nieważne ...- odparłem i wziąłem coctail do ręki.
-wy coś ten tego …?- zapytał mnie Carlos, podchodząc do mnie z podniesioną brwią.
-Carlos nie żartuj, jesteśmy przyjaciółmi i tyle. Poza tym ona ma chłopaka i … i koniec rozmowy- oznajmiłem i wziąłem łyka coctailu. Na dziewczyny nie musieliśmy długo czekać: po chwili zeszła Pati, w bluzce w paski czarno-fioletowe Carlosa, po niej Sadie w koszuli w kratki  Kendalla, później Sylwia w czerwonej bluzce i czarnej kamizelce Jamesa i … i jakoś później nikt nie zszedł.
-a gdzie pasemkowa?- zapytałem.
-poczekaj, guziki zapina- zaśmiała się Sylwia.
-oo nie wiedziałem że akurat ten komplet wybierzesz- uśmiechnął się do czerwonej, Maslow.
-a ja nadal nie wierze że mam na sobie ciuchy swojego idola- pisneła i podskoczyła kilka razy.
-przywykniesz do tego- oznajmiła Pati i przytuliła się do Carlita- chociaż … nieee ^^- no i znowu mizianie xD po chwili obróciłem głowe i popatrzyłem na schody z której w tej samej chwili zeszła Vai w mojej białej koszuli i krawacie. Widziałem ją kiedyś w niej, wtedy kiedy robiliśmy ten kawał, ale wtedy wydawała mi się … taka … boże … troche dziwnie się czuje …
-jest twoja zguba- wyrwał mnie z zamyślenia Kendall, wskazując na Vai która zawiązywała sobie krawat.
-widze ...-szepnąłem po czym wziąłem dwa coctajle i podszedłem do niej.
-yyh głupi krawat- mruknela po czym popatrzyła na mnie- noo siema- popatrzyła na mnie obojętna.
-coctajl na zgode?- zaproponowałem, dając jej coctail.
-możee ...- uśmiechneła się do mnie po czym wzieła jednego i razem podeszliśmy do reszty.
-nawet ci pasuje- odparła Sylwia- chociaż ci prześwituje ...-
-no jak mogłaś ubrać czarny stanik kobieto xD- zaśmiała się Pati.
-no kurde niebieską bluzke miałam nooo- mrukneła i zasłoniła się ze śmiechem- nie gapić się- wywaliła na nas język.
-to co … party hard część druga?- zapytała Sadie.
-wooohooo!- odparliśmy po czym udaliśmy się pod scene.


PYTANIEE NA ŚNIADANIE ;D
mielibyście odwage wystąpic na scenie? ;D bo jaaa w sumie tak xD wiele razy wystepowałam ale i tak mam treme xD
too PZDR ;D

wtorek, 13 listopada 2012

No too ...

Ema ;D
Zostałam nominowana do Liebster Blog Award i przyznaje się bez bicia: już mówie że tak ogarniam, nie ogarniam xDD


Zasady:

Nominacja do Libster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę".

Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.

Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała.
Następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował


Pytania zadane od Ang
1. Ulubiony kolor.
- niebieski :D
2. Ulubione danie.
- hmmm ... kurczaczki ;D
3. Jakbyś miała 1.000.000 $ to co byś z nimi zrobiła?
- dała do banku a potem kupiła lamparta ^^
4. Ulubiona piosenka.
- na dzień dzisiejszy czy ogólnie? xD bo jak tak to She Wolf- David Guetta
 5. Lubisz mnie? ^^
- głupio sie pytasz XD
6. Ulubiony dzień tygodnia.
- piątek7
. Lubisz szkołę?
-wez wyjdz xD
8. Jak ci idzie nauka?
- jak na razie leży xD
9. Lubisz komedie romantyczne?
- a no ujdzie ;D
10. Jak zaczęła sie twoja przygoda z BTR?
- mówiłam ci to kiedyś xD po prostu przypadkowo xD i jakos tak po pierwszym wywieszonym plakacie zaczeli mnie wciagac ;D
11. Ile twój blog ma już miesięcy?
- chwila ... hmmm ... rok i 8 miechów ;D

Pytania zadane od Julii Kaliszewskie
1.Lubisz krwawe horrory czy thirllery do oglądania?
- horrorrryyy ^^
2. Coś coś być zmienił w swoim życiu?
- hmmm ... kolor włosów xD
3. Ulubione kolory?
- niebieskiii ;D
4. Na co najbardziej czekasz??
- naaa siostrzyczke xD
5. Czy kiedyś miałeś szczęście gdy wszystko się psuło?
-taak, wiele razy
6. Ulubiona piosenka ?
- hmmm Big Night- BTR :D
7. Ulubiony przedmiot ?
- WF xD
8. Ulubione picie?
- Pepsiii ^^
9. Co lubisz robić w szkole??
-spać ;D
10.Czy pisanie bloga sprawia ci przyjemność ??
- największa na świecie x3 kocham swoją robote ;D
11. Chcesz zmienić swój imidż?? :)
- w sumie ... może xD

pytania od Alex
1. Masz jakieś zwierzątko?
-mam kicie ^^
2. Czy wybaczyłabyś osobie która Cię zdradziła, jeśli bardzo mocno byś ją kochała?
-tak
3. Najgorsza rzecz jaka Ci się przydarzyła.
-jak śpiewałam na bierzmowaniu i się pomyliłam xD
4. Dlaczego założyłaś bloga?
-bo chciałam zobaczyć czy innym podobają się moje wypociny xD
5. Justin Bieber vs. Logan Henderson
- no jaha że Logan ;D
6. Twój ulubiony kolor?
- niebieski ;D
7. Tytuł ulubionej książki.
- nie czytam!!! to samo miałam na angielskim xD napisałam że nie lubie czytać i głowiłam się nad tytułem przez pół dnia i okazało się że nie mam xD
8. Jakie jest twoje największe marzenie?
-być piosenkarką x3 aaa no i żeby moją Vai dali do TP xD
9. Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
- tak
10. Twoja największa przygoda?
- jak się w Rzymie zgubiłam xD
11. Ulubiona piosenka?
- hmmm Bangarang xD
 
NOMINOWANE BLOGI
1- http://big-time-rush-ciri.blog.onet.pl/
2- http://be-strong-and-unbroken.blogspot.com/
3- http://love-or-not-hmm.blogspot.com/
4- http://paradise-of-dreams3.blogspot.com/
5- http://pretty-little-love.blogspot.com/
6- http://feel-the-power-alex.blogspot.com/
7- http://z-zycia-wziete-p-s.blogspot.com/
8- http://my-world-btrush.blogspot.com/
9- http://btrkahenderson.blogspot.com/
10- http://closedindreams.blogspot.com/
11-  http://big-time-rush-4ever.blog.onet.pl/


Pytania ;D
1- lubisz śpiewać?
2- ulubione piosenkarz/piosenkarka
3- na jaki kolor pofarbowałabys sobie włosy?
4- ulubiony smak loda (bez skojarzeń xD)
5- ulubiony owoc ;D
6- jeśli wybuchłby pożar, co byś zabrała ze sobą z domu?
7- wierzysz w duchy?
8- co chciałabys dostać na urodziny?
9- znienawidzony przedmiot w szkole
10- ulubiona liczba?

11- ulubione święto?

to chyba tyle na dzisiaj moi widzowie ;D jee lubie takie rzeczy ^^ i znowu, bez skojarzeń pliiis xD wiem że zrypałam wam banie ale tą wine biore na siebie ;D too PZDR ;D

niedziela, 11 listopada 2012

ROZDZIAŁ XLVIII „PARTY HARD”

noooo Hey Hi Hello :D konkursik i po konkursie :D ale w sumie nadal będe nagradzać ciekawe komcie ^^ tym razem nagrode za najdłuższy komentarz wygrywaaa ... Ang ;D ile tych słow? 1550 dajmy xD bo już dokładnej liczby nie pamiętam xD Ale nagrode otrzymuje też Moonia za najzabawniejszy komentarz ;D nie martwcie się, dodam was jak najszybciej się da ;D  a przynajmniej się postaram xD tooo żeby nie przeciągać zapraszam na rzdz :D


Violette watching you …

-po co mam się przebierać, źle mi w tym co mam na sobie?- pytałam, grzebiąc w szafie.
-nie ale … może dla odmiany włożyłabyś sukienke?- zapytał brunet, który właśnie rozglądał się po moim pokoju.
-może dla odmiany ee nie?- wychyliłam głowe z szafy po czym znowu zaczełam szperać.
-weż coś seksownego, jak oczywiście masz xD- powiedział po czym prasnął się na łóżko. Migiem rzuciłam się na niego i zaczełam go prać poduszką.
-jesteś okropny Henderson!!- warczałam i biłam go coraz mocniej poduszką a ten tylko się śmiał. Debil :P
- noo weeż hahahaha no żartuje nooo!- chwycił poduszke po czym chwycił i mnie i przytulił do siebie.
- puśc mnie wariacie!!- zaczełam się śmiać a on mnie zaczął łaskotać O___o- aaaaaa!!! Hendersooon!!- wyrwałam się i spadłam z łóżka.
- panno Goldie! Co pani robi na ziemi! Proszę się przygotowywać ;D- odparł Logan po czym podniósł mnie i popchnął do szafy.
- panie Henderson, jest pan dzisiaj strasznie wkurzający- wywaliłam na niego język po czym chwyciłam kilka rzeczy do ręki i pobiegłam do łazienki- Radgool, pilnuj go- wskazałam na psa, który wtedy przyszedł do pokoju po tym jak usłyszał nasze krzyki. Popatrzyłam na uśmiechającego się Logana po czym weszłam do łazienki. Kilka minut później wyszłam z niej i udałam się do pokoju. Zastałam Logana, który bawił się z Malinką na łóżku. Przystałam koło drzwi i wpatrywałam się w nich z uśmiechem.
- zostaw tego biednego kota- zaśmiałam się i podeszłam do niego. Kiedy spojrzał na mnie, chyba troche go zamurowało xD no co … miałam niebieską bluzke z jednym ramiączkiem, w brylancikach, czarne poszarpane krótkie spodenki po czym tak … koturny siostry ;D a na głowie burza loków ;D badabum! :P i oostry makijaż :) - ta wiem, nie mam nic seksownego xD. Muszę się zadowolić tym- odparłam ze śmiechem.
-no jakto … przecież .. ee … wow- wydukał po chwili a ja się zaśmiałam
- patrz, jestem wyższa od ciebie :D- podskoczyłam kilka razy.
-no chciałabyś- otrząsnął się – dobra, idziemy do auta-
-ee mojego?- zapytałam zdziwiona.
-yy nie mojego wiesz- zaśmiał się- no idz idz-
-ale ja prowadze- oznajmiłam po czym weszłam do auta.
-serio w koturnach?- zapytał, zamykając za sobą drzwi.
-Log wiesz jak ja dobrze umiem prowadzić, nie?-
-no … wiem … -zapiął pasy po czym wziął głęboki wdech- aa … co z Noah?-
-Noah?- zapytałam po czym wsadziłam klucz do stacyjki- wyjechał z chłopakami w trase po Kanadzie na miesiąc. Będzie po Halloween- odparłam po czym ruszyliśmy
-mhm ...- kiwnął głową
-ee gdzie mam jechać?- zapytałam po chwili.
-do willi- oznajmił z uśmiechem.
-nie rozumiem was … najpierw mnie z niej wyrzucacie a później mówisz żebyśmy tam jechali ...-
-już nie zadawaj tyle pytań tylko jedź- zaśmiał się po czym wywróciłam tylko oczami i ruszyłam. Kilkanaście minut po tym dotarliśmy na miejsce. Dziwnie się wydawało cicho … brama otwarta, Pociąga nie ma …
-czy … coś się stało?- zapytałam, powoli otwierając drzwi od auta i rozglądając się.
-nic się nie stało, a co się miało stać?- zapytał po chwili Logan, ciągnąc mnie do willi- wchodz- oznajmił i wskazał na drzwi.
-okeeey ...- popatrzyłam dziwnie na Logana i powoli otworzyłam drzwi.
-NIESPODZIANKAAAA!!- rozległ się krzyk po czym zobaczyłam pełno ludzi w willi. Byli to byli uczestnicy z TP :D dom był pełen ozdóbek i kolorowych reflektorów. A no i lasery! :D miałam taki zachwyt że masakra!!
-aaaaaa!!- pisnełam i podskoczyłam- kocham kocham kocham!! … a z jakiej to okazji?- udałam głupią a wszyscy zrobili facepalma XD
-Vai nie dobijaj xD wszystkiego najlepszegoo!!- wrzasneła Sylwia.
-aaa to oto wam się rozchodzi xDD – zaśmiałam się- aa balony!!- wskazałam na kilka balonów, które były powieszone.
-to wina Kendallaaaa- zanucił Carlos i wskazał na niego.
-dobra ludzie, party haaaard!- krzykneła Pati po czym zaczeła się imprezka!! w willi chyba nigdy jeszcze nie widziałam tylu ludzi XD no i nie widziałam tego miejsca tak oświetlonego. Wszędzie stały głośniki a na podwórku … scenaa!! prawdziwa scenaa!! i mikrofoon ^O^ jarałam się tym ogólnie z pół godziny xD po tym jak już oblukałam wszystko i wszystkich xD , podeszłam do chłopaków.
-wariaci moii dziękuje!!- przytuliłam się do każdego po kolej- nie musieliście-
-oj tam, drobnostka- machnął ręką James.
-takie wielkie małe party dla ciebie z okazji urodzin ;D- oznajmił Kend i przytulił Sadie.
-ale .. bezalkoholowa- wtrąciła się Sylwia.
-coo? … ej kogo to był pomysł?- zapytałam a wtedy wszyscy popatrzyli na Logana, który akurat udawał że patrzy gdzie indziej.
-... co?- zapytał, udając zakłopotanego.
-okropny jesteś Henderson- zaśmiałam się i klepnełam go w ramie.
-pamiętasz co było ostatnio? Nie chce powtórki z rozrywki- oznajmił po czym uśmiechnął się.
-okeeey okeeey- wywróciłam oczami.
-solenizantkooo- usłyszałam głos Johanna i … poczułam ją na sobie xD
-Johanna … nie przy ludziach xD- podniosłam się z ziemi i uwolniłam się od niej
-mamy dla ciebie nowine- odparła JD.
-noo słucham ^^-
-eeeh … Eric jest w pace, Trewor też- zaczeła JD- a The First Night nie ma ani basisty ani wokalisty-
-czyli że … rozpada się?- zapytałam smutno.
-niee!! ja jestem basistką a JD wokalistką ;D- odparła szybko Ana.
-serio? Wooow ciesze się!!- przytuliłam je.
-i właśnie wyjeżdzamy w trase … za dwa dni- odparła JD- na pół roku ...-
-na … ile?- zapytałam smutna- zostawicie mnie samą z Sylwią?-
-a Gwen?- zapytała JD.
-pojechała z Trentem w trase ...-
-nie martw się, masz przecież ich- wskazała wzrokiem akurat na Logana.
-jaaasne xD- zaśmiałam się po czym przytuliłam je jeszcze bardziej.
-dobra ludzie!! wiem że jesteście głodni więc czas na tort!!- krzykneła Pati i przyjechała z jakimś wuzkiem.
-już tort?- zapytałam ze śmiechem- dopiero weszłam xD-
-wiem ale chce żebyś jak najszybciej prezenty zobaczyła :D- odparła z zacieszem.
-ja się was zaczynam bać- oznajmiłam i podeszłam do wuzka gdzie był mój tort … w kształcie gitaryyy *O*- aaaaa!! jaki boskii!!!- pisnełam, jak go zobaczyłam- aż żal go jeść xD- wtedy zobaczyłam że wszyscy nabrali powietrza żeby zacząć śpiewać- nie próbujcie mi nawet śpiewać sto lat!- krzyknełam- bo taka skrępowana się czuje xDD-
-phahah tyy? Serio?- zapytała ze śmiechem Sylwia.
-pasemkowa skrępowana?- zobaczyłam Duncana który podniósł cwaniacko brew.
-wypchaj się Duncan :P-
-hmmm to mam pomysł^^- oznajmił Logan po czym wziął wuzek i popchał go do sceny. Popatrzyłam na niego dziwnie po czym wszyscy poszliśmy za nim- no! Chłopaki! Chodzmy na scene!- po czym z chłopakami znalazł się na scenie- dla ciebie Vai- powiedział to takim tonem że aż … gorąco mi się zrobiło xD kurcze. … opanuj się!! xD no i co zaczeli śpiewać? No jaha że Windows Down!!
-śpiewają o bokserkach!- krzyknełam do Sylwii, skacząć xD
-niee śpiewają coś o oknach xD- odparła Sylwia.
-nieeee!! śpiewają coś o woohoo!!- wtrąciła się Pati.
- patologiaaa!- szepneła Sadie ze śmiechem.
-niee o tym nie śpiewają- odparłyśmy w trójke po czym ona się zaśmiala. Kiedy skończyli śpiewać, krzykneli jeszcze „WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO VAI!” i zeszli na dół.
-no! Zdmuchnij świeczki i pomyśl życzenie!- odparła Sylwia.
-wiem jak to działa- wywróciłam oczami i zaczełam myśleć nad życzeniem – hmmm … - popatrzyłam nagle w strone Logana i uśmiechnełam się do niego. On odwzajemnij mi uśmiech … zaraz co ja robie? Wrr .. .skup się! Wymyśliłam jakąś bzdure po czym zgasiłam świeczki jednym dmuchnięciem. Wszyscy zaczeli mi klaskać
-ojej zdmuchnełam świeczki xD nie przeskoczyłam przecież Mont Everest- zaśmiałam się.
-to teraz prezentyy!!- podskoczyła Pati.
-Pati daj mi zjeść tort xD- oznajmiłam.
-a to za to że jesteś Violette- powiedziała po chwili Sylwia po czym wsadziła mi głowe do tortu! -.-''-u nas jest taka tradycja że co roku wrzucam jej twarz w tort- zaśmiała się.
-no co ty Sylwia- zaśmiał się Logan, kiedy podniosłam głowe całą w lukrze- biedny tort xD-
-Henderson wkurzasz mnie dzisiaj- wywaliłam na niego język.
- i zawsze jest tak że ten który pierwszy się do niej odezwie to zliże jej lukier z policzka ;D- powiedziała czerwonowłosa z uśmiechem.
- … że co?- podniósł brew Logan.
- w tamtym roku zlizywał mi pies lukier z twarzy xD- zaśmiałam się.
-biedny pies xD- zaśmiał się James.
-ale wy macie ubaw- kiwnełam głową ze śmiechem.
no ojoj już :P- wywalił na mnie język Logan po czym zlizał mi troche lukru z policzka- mmm dobry tort ^^-
- czemu policzek? Na ustach miała więcej!- wtrąciła się Pati.
- ee ona ma chłopaka – oznajmiła JD.
-no wiem- kiwneła głową Pat- ale go tu nie ma xD- kiedy sobie tak dyskutowały, wziełam troche tortu do ręki po czym prasnełam Sylwie w twarz xD
- to też tradycja xD po tym zawsze ją czymś brudze. Tym razem tort był pod ręką- kiwnełam głową.
- moge zlizać? ^^- zapytał James, podchodząc do Sylwii.
- ee no … jasnee ^^- odparła cała szczęśliwa.
- tylko uważaj! On jest chory na lalusiowatość! Może cię zarazić! A nie … za póżno xD- odparłam ze śmiechem. Po kilkunastu minutach, kiedy już zmyłyśmy wszystko z twarzy, wreszcie, po naleganiach Pat, zaczełam rozpakowywać prezenty.
-hmmm … „dla najdroższej i największej mendy życzy kochana kuzyneczka Sylwietta”- przeczytałam karteczke po czym popatrzyłam na tego nicponia, który uśmiechał się do mnie i machał xD wywróciłam oczami po czym wziełam do ręki dość duży i ciężki prezent i powoli zaczełam go rozpakowywać- no nie ...- szepnełam po czym rozdarłam do końca opakowanie – o ja cię pitoleeee!!!- krzyknełam, wyciągając z futerału … gitareelektrycznąą!!! aaaaaaa!!!!!!
-współczuje sąsiadom- szepnął James.
-Dzięki, ja sobie też - odparł Dennis ze śmiechem xD
-a no i oczywiście piecyk^^- odparła Sylwia po czym wskazała na duży piec do gitary.
-gazowy?- zapytał ze śmiechem Carlos.
-nie, na węgiel :P Sylwiaaaa!!!- wtuliłam się w tą czerwoną wariatke i wyściskałam ją ile wlezie.
- ło … to nas udusi xD – zaśmiał się Logan.
-zależy o co wam chodzi- podniosłam brew po czym wziełam następny prezent- „nie pal tyle maryśki, twoja Pati”- podniosłam głowe ze śmiechem-ooo ^^ na prawde wezme to sobie do serca- odparłam po czym wszyscy buchneliśmy śmiechem.
-nooo nie ględz tylko otwieraj- odparła już zniecierpliwiona Pat. Powoli zaczełam otwierać też dość duży prezent- ludzie, po co takie duże prezenty! Ja przecież jutro nie umieram xD- zaśmiałam się.
-nie chcesz? Moge gitare zabrać- odparła cwaniacko Sylwia.
-nie nie nie, zostaaaw!! mój GoHard nigdzie nie idzie- odparłam.
-iii już ochrzciła gitare xD- zaśmiał się Logan.
-nawet nie byłem na chrzcinach- zrobił smutną minke Maslow po czym buchneliśmy śmiechem xD
-o jaa!- krzyknełam- karaokeee!!!- zaczełam podskakiwać.
-tu są zawarte 2 głośniki, 2 mikrofony i takie coś do wyświetlania tekstu- tłumaczyła mi Pat.
-takie coś- kiwnełam głową ze śmiechem- okey, dajmy na to że jaże- zaśmiałam się po czym wtuliłam się w nią- dobra, teraz Sadie …- popatrzyłam na nią z uśmiechem- hmmm „woohooo bokserki w dół! By Sadie”. Ooo! Wreszcie coś konkretnego- zaśmiałam się po czym powoli otworzyłam prezent.
- to jest taki dodatek do karaoke: dajesz tu mp3 i wybierasz piosenke, a ona leci ci przez głośniki i możesz do niej śpiewać- odparła Sadie.
-ale boskooo!!- wtuliłam się w nią- dziękiii!!!-
-radze zmienić dom- szepnął James do Dennisa.
- ja bym radził zmienić miasto- szepnął z drugiej strony Logan.
-ej ludzie a skąd wiedzieliście że lubie śpiewać?- zapytałam, ściskając je.
-aaa ptaszki poćwierkały- powiedziała Pati po czym nie wytrzymałam i buchnełam śmiechem xD- nie takie ptaszki Vai! - broniła się Pati a ja od śmiechu już nie mogłam xD
-pozwól teraz madame że cię porwiemy- oznajmił mi Logan po czym cała czwórka popchała mnie do garażu.
-hardcore w garażu!- krzykneła Pati
-chyba raczej gangbang!- zaśmiałam się po czym weszłam z nimi do garażu a oni go zamkneli- … a jednak miałam racje- odparłam troche przestraszona.
-Violette ...- popatrzyli na mnie po czym wybuchli śmiechem.
-a więc Vai … wszystkiego najj!- krzyknął James po czym otwarł jakiś wielgachny tajny schowek. Kiedy zobaczyłam co oni dla mnie mają, myślałam że rypne tam …
-aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! TO JEST MONSTERTRAAACK!!!- wydarłam się i zaczełam skakać jak głupia xD
-powiem ci tak, my z chłopakami daliśmy tak troche mniej- oznajmił Kendall- tak szczerze to Logan dał najwięcej- wskazał na bruneta.
-no mieliście jej tego nie mówić- wzruszył rękami.
-chłopakiiii!!- przygryzłam warge i wyprzytulałam ich troje, a Logasia zostawiłam na koniec. Dosłownie rzuciłam się na niego i mocno przytuliłam, tak że aż trzymał mnie na rękach i chyba nie mógł oddychać … aale to już jego sprawa xD
-mogłeś jej nie mówić to przynajmniej i nas by tak wyprzytulała- mruknął James.
-tyyyy masz się do kogo przytulać- zaśmiał się Carlito.
-dobra, już puszczam- zaśmiałam się i puściłam Logana, nadal jednak trzymającego mnie na rękach.
-o boże jaki ścisk węża- szepnął Logan łapiąc oddech xD
-według mnie należy mu się coś jeszcze- powiedział James.
-Jaaaaames- odparli ci dwaj a ja wywróciłam oczami i zeszłam z jego rąk po czym przytuliłam go znowu xD
Pytanie:
jak myślicie, dobrze zrobili że chłopcy dali jej taki prezent? xD wiem że odpowiedz będzie "NIE, ZGŁUPIELI XD"
PZDR :*

wtorek, 6 listopada 2012

ROZDZIAŁ XLVII „PRZYGOTOWANIA”

Big Big Big Big big Big Night :D hueheuehue no iiii imprezkeeeee ... jeszcze nie czas zaczynać ale już blisko ;D aa no i wiem że tak szybko ale ktos mnie ślicznie prosił żeby go wstawić ^^ a ja ślicznie go wstawiłam xDD a no i ... gardło mnie boli :X Pati wiem co jest dobre ale nie dzięki, wole tabletki xD i yyyh syrop z sosny D: nie dobry xD ZAPRASZAM PIPOLEEEeeeEEEeeeEE ;D

aaa no i już jest 27.000 wejść :D thank you thank you very much!! :D <3


James watching you …

Powoli szedłem z Sylwią, czy jak ona mówi Sylwiettą ;D do sklepu. Widziałem wielki zaciesz na buzi dziewczyny. No bo wiecie … nie każdy ma takie szczęście przechadzać po ulicy z najseksowniejszym facetem na ziemi ;D …. przesadzam? A skąd :P
-too Sylwia, opowiedz coś o sobie- zaproponowałem od razu, patrząc na nią.
-hmmm a co chciałbyś o mnie wiedzieć?- uśmiechneła się do mnie. Ten jej promienny uśmiech …
-na długo przyjechałaś?-
-w sumie to … tak- kiwneła głową niepewnie- Vai pewnie mysli że tylko na jej urodziny ale … troszeczke się myli- kiwneła powoli głową i przygryzła warge.
-a to dlaczego?- zapytałem, podnosząc brew.
-nie szło mi w szkole więc mama wysłała mnie do Midway, bo dowiedziała się że Vai ma dobrego korepetytora- oznajmiła a na mojej twarzy pojawił się uśmiech- dobra … teraz z czego się śmiejesz? z tego że źle mi szło czy z tego że domyślasz się kto jest korepetytorem?- zaśmiała się ze mną.
-no ... z tego drugiego. Taa Logan umie pouczyć- wstawiłem to w cudzysłów po czym wybuchliśmy śmiechem.
-jest źle, Vai was zdążyła opętać- wytarła łze dziewczyna- wiesz że ona tak na prawde nazywa się Wioletta nie?-
-nie?- wytarłem łze i zrobiłem przy tym taką dziwną mine że Sylwia znowu buchneła śmiechem.
-taa- próbowała na mnie nie patrzeć xD- Wioletta Małgorzata Goldie-
-o kurde, jak to brzmi- zaśmiałem się- to już lepiej Violette Margherita Goldie. Zupełnie inne imię!-
-no niech ci będzie- machnełam ręką.
-a twoje pełne imię ?- zapytałem cwaniacko.
-eeeh … Sylwia (Sylwietta) Teresa Habinska- odparła dziewczyna.
-nie jest tak źle- zaśmiałem się a ona lekko trzepneła mnie w ramie.
-zapamiętaj sobie że chodziłam z Vai na karate- dodała.
-uuu … to już panienki nie dotykam- odparłem i odsunąłem się od nie kawałek.
-no weeeż … nigdy bym ci nic nie zrobiła noo- zaśmiała się- poza tym błagam, tylko nie panienka xD nienawidze jak ktoś mówi takie rzeczy jak princessa, królewna albo proponuje mi różową sukienke i różowe obcasy- otrzepała się.
-rozumiem że w tym jesteście z Vai zgodne- kiwnąłem głową po czym zacząłem zapisywac to na kartce.
-czee- wzieła mi kartke xD- dopisz że lubie zwierzęta, jak Vai, w sumie to takich lęków jak ona to nie mam... no chyba że przed wiatrakami to tak- zaśmiała się znowu i zaczeła się wachlowac notesem- wiem ,to jest akurat chore xD-
-no troche- przytaknąłem- a jakie kwiaty lubisz?- zapytałem bo akurat przechodziliśmy koło kwiaciarni.
-róże … ale np. żółte czy białe. Albo też niebieskie ^^- uśmiechneła się i zapisała mi to w notesie xD- moge poćwiczyć swój podpis? Bo jakoś mi nie wychodzi-
-jasne- kiwnąłem głową po czym weszliśmy do sklepu.
-piepszyć to, nie wychodzi- wywróciła oczami i oddała mi notes.
-słownictwo też po Vai?- podniosłem brew ze śmiechem.
-czasaaami- odparła, biorąc wuzek- ale moja wina że starsza się nie umie zachować?- oznajmiła i weszła do sklepu.
-czekaj ...- zapytałem zdziwiony, wziąłem wuzek i pognałem za nią- jakto starsza?-
-no … starsza. Ona jest o rok ode mnie starsza- oznajmiła a ja aż stanąłem.
-... że … jakim cudem … ty …?- wydukałem i przeanalizowałem ją.
-no normalnie- zaśmiała się- we wrześniu skończyłam 18 a ta menda w pażdzierniku skończyła 19. proste- wzruszyła rękami.
-wow … ja bym powiedział że na odwrót- powiedziałem, otrząsając się po czym dogoniłem ją.
-dzięki- zaśmiała się po czym wyciągneła liste- dobra … troche tego jest. Musimy się podzielić-
-to czekaj- wziąłem liste i przepołowiłem ją- ty szukaj jednej połowy, ja drugiej-
-dobry pomysł- pokiwała głową po czym rozdzieliliśmy się i pojechaliśmy szukać potrzebnych składników.

Pati watching you …

-błagam was ludzie!! róbcie te corndogi nooo- jęknął Kendall, patrząc na nas. No nie wiem o co mu chodzi. My tu kulturalnie się całujemy z Carlosem w kuchni a ten że corndogi mamy robić. Co on sobie myśli co? Dałby nam wreszcie spokój -.-''
-czego chcesz Kendall! Już drugą godzine mruczysz i mruczysz- powiedziałam, odrywając się na chwile od Carlosa po czym poczułam jak zaczął mnie całować po szyj. Awww tylko nie mój słaby punkt x3
-no przepraszam was bardzo że za 5 godzin zaczynamy impreze a nie ma żarcia!- odparł blondyn.
-Sylwia … ii … James … poszli .. do …. sklepu ...- wydukałam z siebie ponieważ nie mogłam złapać oddechu, kiedy mój słodki latynosik zaczął muskać mnie po szyj.
-ludzie, cała noc przed wami! Więc weżcie się teraz do roboty!- wzruszył rękami i wszedł na drabine.
-boże Kendall, jakiś ty nerwowy dzisiaj- wywrócił oczami Carlos, odrywając się od mojej szyj.
-no przepraszam że jako jedyny chce przyszykować impreze. Nie wiem co tam z Sylwią i Jamesem bo, znając Jamesa, coś wymłodzi i oczywiście mogą kupić nie to co trzeba- odparł po czym zaczął wieszać balony.
-Kendall, James mówił żeby nie balony- oznajmiła Sadie.
-przeżyje to- wywrócił oczami blondas a my tylko pokiwaliśmy głową.
-dobra … to corndogi ^^- podskoczyłam i wtuliłam się w Carlita.
-jasne Patuś- uśmiechnął się do mnie po czym cmoknął mnie w policzek- hmmm … jakoś Patuś mi nie pasuje … Pulpecik?-
-na serio? Teraz bierzesz się za wymyślanie ksywek? A przepraszam … bo nic nie macie innego do roboty!- wrzasnął Kendall a Carlos tylko wywrócił oczami.
-czemu wy nie macie drzwi w tej kuchni?- zapytałam.
-bo … były ale … schodziłem raz na dół i zapomniałem o drzwiach no i … obudziłem się w szpitalu jak mi nos z twarzy wyciągali xD (tekst wzięty z kabaretu xD) – zaśmiał się po czym Kend tylko pokiwał głową, już zdołowany całą sytuacją xD.
-mój mały niedorajda- zaśmiałam się po czym pocałowałam go namiętnie.
-ta ta każdy powód jest dobry żeby się całować i nic nie robić!- krzyknął Kendall. Boże weż jakieś tabletki na uspokojenie -.-''
- hmmm .. może … Pati … Patitulina? ^^- uśmiechnął się do mnie i poruszał brwiami.
- Patitu … co?- zaśmiała się Sadie.
-to nie takie trudne, Patitulina- kiwnełam głową z uśmiechem- słodkie^^-
-spróbujcie się pocałowac a obiecuje że do was zejde- zagroził Kend a my tylko wywróciliśmy oczami.
-okeeey … bierzemy się za corndogi. Patitulincia ^^- cmoknął mnie w policzek po czym zaczeliśmy gotować.
-wcześniej się nie dało? -.-''- mruknął Kend.
Sylwietta watching you …

jeżdziłam sobie tak między półkami i szukałam tego co było na liście. Nadal nie mogłam uwierzyć w to że jestem na zakupach z Jamesem Maslowem moim idolem! Ale, sam powiedział, jest normalnym chłopakiem. Seksownym ale normalnym xD więc muszę spróbować się zachowywać nie jak namolna fanka tylko jak normalna kumpela. Trudno będzie ale musi się udaaaać, nic nie możesz już zrobić saaam. Zaczełam nucić tą piosenke z 3 sezonu TP. Uwielbiam ten program, nie tylko dlatego że kuzyneczka tam grała ale i też za te ich teksty i w ogóle … kocham xD 
-hmmm … to mam to mam to mam- przeglądałam powoli liste, nie patrząc gdzie ide i właśnie skończyło się to niezłym gruchnięciem w kogoś wuzek- przepra …- szepnełam, podnosząc głowe- szam- uśmiechnełam się, widząc znajomą twarz.
-piracie wuzkowy, patrz gdzie jedziesz- zaśmiał się brunet.
-ty też mogłeś patrzeć przed siebie- wywaliłam na niego język.
-bo ci go odgryze- poruszał brwiami.
-spróbuj- zaczełam go naśladowywać po czym spojrzałam znowu na liste- ja chyba mam wszystko, a ty?- podniosłam wzrok i popatrzyłam na niego.
-hmmm ja chyba też- przeanalizował kartke po czym odparł z uśmiechem- możemy iść do kasy-
-jasne- uśmiechnełam się po czym jednak odparłam- poczekaj! Eeh no jasne, chipsy cebulowe- wywróciłam oczami- idz do kasy, dogonie cię- oznajmiłam i poszłam przed siebie- chipsy chipsy … -szukałam tak kilka chwil po czym wreszcie trafiłam- jest!-wziełam paczke po czym zaczełam rozmyślać- a może jeszcze z 3 paczki- zaśmiałam się po czym zadowolona zaczełam iść w strone kasy.
-nie wiem, Mms czy Lion?- usłyszałam nagle znajomy głos i stanełam jak wryta.
-bierz oby dwa i dodaj do tego chipsy i lekarza xD- usłyszałam śmiech drugiej osoby i powoli zaczełam się rozglądać skąd to dochodzi.
-taa jasne, czyli że ty stawiasz?- pomiędzy półkami udało mi się wypatrzeć znajome twarze … niestety za znajome!
-mówiłam park a nie sklep!- warknełam. Migiem chwyciłam mój wuzek i udałam się do Jamesa po czym wyciągnełam go z kolejki i schowaliśmy się za półkami.
-ee co robisz?- zapytał podnosząc brew.
-Vai jest w sklepie!- szepnełam.
-no nie! - kucneliśmy po czym ujrzeliśmy Vai, która jeszcze czegoś szukała po pułkach- jak ją wykurzyć ze sklepu?-
-hmmm … - zaczełam się rozglądać po czym zauważyłam monitor a na nim był Logan, który coś szukał po pułkach- chodz za mną!- kiwnełam głową po czym poleciałam z wuzkiem do przodu. James przytaknął po czym poleciał za mną. Staneliśmy schowani za półkami po czym ja wziełam cukierka i rzuciłam w Logana.
-ał …?- szepnął do siebie i zaczął się masować po głowie, rozglądając się.
-a myślałam że przez ten żel nie poczuje- szepnełam do Jamesa ze śmiechem po czym machneliśmy do Logana. On nas zauważył po czym pomachał no i … loading loading .. xD zobaczył że to my i pognał do Vai.
-Vai Vai!- usłyszeliśmy jego wołanie i, schowani, przyglądaliśmy się scence- musimy iść bo … straszy tutaj!-
-Logan … spokojnie … oddychaj … niby jak straszy? Przestraszyłeś się orzeszków w puszce?- zaśmiała się pasemkowa.
-no … wiesz … nigdy nie wiadomo z czego są zrobione- oznajmił a ja parschnełam śmiechem, chowając się przy tym.
-Sylwia masz zakaz przebywania z Vai- oznajmił śmiejąc się do mnie James.
-wiem wiem- szepnełam i popatrzyłam jednym okiem w strone tych dwóch. Właśnie szli do klasy. Odetchnełam z ulgą, wycierając łzy xD
-... wiesz, teraz widać że masz czerwony kolor- zaczął się przyglądać moim włosom.
-to jest ciemny mahoń- wywaliłam na niego język. Po kilkunastu minutach zobaczyliśmy jak wychodzą i dopiero wtedy poszliśmy do kasy.

Kendall watching you …

po tym jak udało nam się ozdobić całą wille, przyszli nasi straceńcy do domu. Dziwnym trafem kupili wszystko. Za to Carlito i Pati wreszcie wzieli się za te corndogi, chociaż i tak od czasu do czasu, czytaj co minute, się cmokali. Dobra, zostawie ich w spokoju i pójde się opłukać. Wszedłem do łazienki i wziąłem prysznic żeby się odświerzyć gdy nagle …
-woohooo party hard!!!- usłyszałem nagle głos Pati, która wpadła z nienacka do łazienki.
-Pati!! co ty robisz?!?! przecież ja biore prysznic!!! wyjdz!!!- wrzasnąłem. Dzięki Bogu miałem zasłonięta zasłone.
-hmmm nie! Ty nam przeszkadzałeś w całowaniu to teraz ci poprzeszkadzam w myciu!- odparła i znowu zaczeła krzyczeć „party hard”.
-no Pati nooo!! troche prywatności!!-
- … masz takiego długiego czy to po prostu prysznić?-
-wyjdz!!!!!- wrzasnąłem po czym wziąłem ręcznik i się nim zakryłem-Dobra … odgrywasz się ale zostaw mnie na chwile i idz do Carlosa!-
-dopiero mówiłeś żebyśmy się tyle do siebie nie klejli-
-eeeehh Pati litości- jęknąłem i zacząłem walić głową w ściane.
-Patitulinka!! gdzie jesteś?- usłyszałem głos Carlita.
-zbawienie!- szepnąłem
-tutaj słońce! Właśnie robie party hard w łazience!- krzykneła po czym usłyszałem jak drzwi się otworzyły.
-ooo tez chce!- powiedział Carlos i … przyłączył się do niej -.-
-pomocy ...- szepnąłem i zacząłem płakać xD

aa no i na końcówke mi Pat poddała pomysł ;D hueheuehuee ^^ hmmm Pytanie:wasza ulubiona piosenka BTR :D wie, schodze na pieski xD no nie mam pomysłów xD a ten rzdz taki bylejaki xD ale następny lepszy xDD